Sztokholm, Mitteleuropa

Malarstwo Joanny Wisławskiej ma cechę najważniejszą w dzisiejszej sztuce, w której panoszy się powielanie, cytowanie, parafrazowanie siebie i innych, bądź też – przeciwnie – uporczywe, „postkonceptualne” poszukiwanie nowinek, gwałtowne zmienianie środków wyrazu, stylu, czy technik w walce o utrzymanie się na fali tak zwanych trendów: jest ono indywidualne, odrębne, a przy tym rozpoznawalne od razu.
To niemałe osiągnięcie, tym bardziej jeśli się pamięta, że po wielu latach sukcesów odeszła od swego mistrzowskiego warsztatu gobelinu i artystyczną karierę zaczęła właściwie na nowo.
Kto raz zobaczył jej wystawę, ba, nawet kilka czy wręcz jedną pracę, nigdy się nie pomyli co do atrybucji. I wcale nie oznacza to, że artystka ciągle maluje ten sam obraz. Jest tylko wierna swojej sztuce, swojej wrażliwości, swoim tematom. Najważniejszy z nich to relacja człowiek-natura. Z oczywistych powodów jej „człowiekiem” jest kobieta, naturę reprezentuje przede wszystkim drzewo. Te archetypy wprowadza w swój prywatny krąg barw, nastrojów, metafor oraz symboli i zaprasza widzów do bardzo intymnego świata swojej wyobraźni.

Piotr Cegielski, krytyk sztuki, właściciel galerii Mitteleuropa w Sztokholmie


Sztokholm, Mitteleuropa
Sztokholm, Mitteleuropa
Sztokholm, Mitteleuropa
Sztokholm, Mitteleuropa
Sztokholm, Mitteleuropa
Sztokholm, Mitteleuropa